Pałac Żółwin
|
Historyczna elewacja XIX-wiecznego Pałacu Żółwin

Historia Pałacu

Niemal 175 lat dziedzictwa

Historia Pałacu

Zaledwie trzydzieści kilometrów od centrum Warszawy, w otulonej lasami wsi Żółwin, stoi XIX-wieczny pałac w stylu późnoklasycystycznym. Otoczony stawami i starodrzewem, w historycznym parku, który niegdyś liczył około siedmiu hektarów, a dziś obejmuje trzy hektary ogrodzonego terenu, ponownie tętni życiem jako prywatna rezydencja i miejsce kameralnych, dopracowanych w każdym szczególe wydarzeń.

: Narodziny rezydencji

Historia pałacu rozpoczyna się w 1852 roku, kiedy 35-letnia hrabina Michalina Rzyszczewska z rodu Radziwiłłów kupuje majątek Żółwin wraz z okolicznymi dobrami Kopana i Grudów. Jej ojciec, książę Michał Gedeon Radziwiłł, był właścicielem m.in. słynnych rezydencji w Nieborowie i Arkadii — jednych z najbardziej wyrafinowanych założeń rezydencjonalno-parkowych Królestwa Polskiego.

Rok później, po powrocie z podróży do Wenecji, Michalina zleca budowę nowej siedziby. Projekt opracowuje architekt Józef Bobiński, a prace rozpoczynają się około czerwca 1853 roku. Podczas uroczystości wmurowania kamienia węgielnego do fundamentów trafia symboliczna «kapsuła czasu» — pamiątkowe przedmioty i gazety z epoki, przygotowane «dla potomnych».

Nowy dwór — w rzeczywistości okazały, parterowy pałac z kondygnacją podziemną — otrzymuje klasycystyczną formę: frontową elewację z portykiem toskańskim, taras i ryzalit od strony ogrodu oraz rytm okien, który do dziś zdradza kompozycyjną dyscyplinę projektu. Budynek wyrasta pośrodku krajobrazowego parku z alejami, stawami i figurą Matki Boskiej ustawioną w południowej części założenia w latach 60. XIX wieku.

Archiwalna fotografia Pałacu Żółwin z pierwszych lat istnienia, widok od strony ogrodu

: Muzyczne tradycje

W 1862 roku majątek przechodzi w ręce Eustachego Marylskiego. W biografiach Fryderyka Chopina Marylski pojawia się jako jego bliski znajomy — młodość spędził m.in. w domu rodziny Chopinów, a jeden z najwcześniejszych zachowanych listów kompozytora adresowany jest właśnie do niego.

W tym okresie Żółwin staje się miejscem koncertów i spotkań muzycznych, co pięknie łączy dzisiejsze życie pałacu z jego XIX-wieczną tradycją domu, w którym muzyka i sztuka były naturalnym elementem codzienności.

Pałacowy salon z okazałym lustrem i zabytkowym wyposażeniem

: Kształtowanie parku

Po Marylskim właścicielami zostaje na pewien czas rodzina Zielińskich, a następnie — od 1877 roku — rodzina Szellerów, przedsiębiorców prowadzących browar w Warszawie. To właśnie Szellerom zawdzięczamy dzisiejszy układ parku: sieć alejek, kompozycję zieleni, stawy oraz świadomie projektowany krajobraz okalający dwór.

Park wokół rezydencji opisywany jest jako liczący około siedmiu hektarów, z wieloma ponadstuletnimi drzewami, nadającymi rezydencji charakterystyczny charakter «wiejskiej posiadłości».

Ogród z fontanną i naturalistyczny park otaczający pałac

: Dom artystów i intelektualistów

W 1930 roku majątek w Żółwinie kupuje Michał Natanson. Nowy właściciel — szlachcic znany z poczucia humoru i charakterystycznego wąsa — odnawia pałac, a jednocześnie otwiera go na świat kultury.

Wspomnienia potomków i lokalne publikacje opisują rezydencję jako miejsce spotkań wybitnych intelektualistów i artystów. Pałac odwiedzają m.in. aktor Ludwik Solski, pisarz Kornel Makuszyński, a także pisarki Maria Dąbrowska, Anna Kowalska i Ewa Szelburg-Zarembina.

Żółwin jest w tym czasie domem tętniącym życiem: w parku pracuje ogrodnik z zespołem, domownicy dbają o rabaty różane i ścieżki, a w salonach toczą się rozmowy o sztuce i polityce.

Pałacowa biblioteka z sofami, dziełami sztuki i kryształowym żyrandolem

: Wojna, uchodźcy i legenda

Na początku II wojny światowej pałac staje się schronieniem dla Polaków wypędzonych z Kresów Wschodnich oraz Żydów ukrywających się przed okupantem. Dzieci Natansonów angażują się w działalność konspiracyjną — biorą udział w akcjach Armii Krajowej, jedna z córek pełni funkcję sanitariuszki i łączniczki w czasie Powstania Warszawskiego.

W 1940 roku Michał Natanson sprzedaje pałac wraz z parkiem Henrykowi Witaczkowi, wybitnemu przedsiębiorcy, który wraz z siostrą Stanisławą rozwija w Polsce jedwabnictwo. Rodzeństwo zakłada w Milanówku Centralną Doświadczalną Stację Jedwabniczą, a w Żółwinie tworzy plantację morwy i prowadzi doświadczenia nad uprawą morwy i hodowlą jedwabników. Dzięki ich pracy okolica staje się jednym z kluczowych ośrodków jedwabniczych w kraju.

We wspomnieniach rodziny Witaczków Żółwin jawi się jako dom, w którym chronią się uchodźcy z Poznańskiego, Kresów i — po Powstaniu Warszawskim — zrujnowanej stolicy. W różnych okresach przebywają tu osoby zaangażowane w konspirację, ludzie świata kultury oraz osoby pochodzenia żydowskiego.

Archiwalna fotografia uszkodzonej fasady pałacu w trakcie odbudowy

: Nauka i zaniedbanie

Po wojnie majątek zostaje stopniowo upaństwowiony. W pałacu mieści się Zakład Badawczy Jedwabiu Naturalnego, podlegający Instytutowi Włókien Naturalnych w Poznaniu. Prowadzi się tu prace naukowe, hodowlane i produkcyjne związane z jedwabiem, a plantacje morwy i jedwabników w Żółwinie należą do najważniejszych w Polsce.

Z biegiem lat, w warunkach gospodarki PRL, budynek ulega jednak zaniedbaniu i powoli niszczeje.

: Odrodzenie

W 2005 roku dwór w Żółwinie kupuje rodzina Prokopowicz — Zbigniew Prokopowicz i Sylvie Marie Louise Cambou-Prokopowicz — i rozpoczyna gruntowną rewitalizację historycznego założenia.

Pałac odzyskuje proporcje i detale zgodne z pierwotnym projektem, odświeżony zostaje park z najcenniejszymi fragmentami dawnej kompozycji. Przez pewien czas budynek funkcjonuje jako niewielki hotel, a następnie staje się prywatną rezydencją, której część właściciele decydują się otworzyć na zewnątrz — dla kameralnych wesel, wydarzeń firmowych, sesji zdjęciowych i autorskich wydarzeń dla lokalnej społeczności.

Pałac Żółwin dzisiaj — odrestaurowana fasada i fontanna

Dziś Pałac Żółwin łączy w sobie dziedzictwo Radziwiłłów, muzyczne tradycje przyjaciół Chopina, inteligencki klimat międzywojnia, wojenną historię solidarności i powojenną opowieść o polskim jedwabiu — wszystko to ujęte we współczesny, wyrafinowany sposób.

W cieniu starych drzew, pośród śpiewu ptaków, znów rozbrzmiewa muzyka i rozmowy gości — tak jak wymarzyła sobie to pierwsza właścicielka, Michalina Rzyszczewska, kładąc kamień węgielny pod fundamenty pałacu.

Odkryj nasze wydarzenia